Ciche dni. Zgodne jak dotąd rodzeństwo. Dziś weszło na
wojenną ścieżkę. Rano Julka, szukając czegoś na półce w pokoju Mateusza. zdieła
i odłożyła na podłogę. Pudełko z grą – 5 sekund. Nie wiem, czy o tym
zapomniała. Czy nie zauważyła. W każdym razie weszła na to pudełko. Pech chciał,
że weszła, akurat na tę część pudełka. W
której znajdował się, oryginalny zegar gry 5 sekund. Gdyby weszła na drugą
połowę pudełka. Nic by się nie stało.co najwyżej ucierpiało by samo pudełko.
Mateusz, gdy zobaczył, co się stało. Mocno się „zjeżył”. Zegara nie da się
naprawić. O jakimś zamienniku Mateusz nawet nie chciał słyszeć. Wykrzyczał
tylko, że Julka ma odkupić mu nową grę – 5 sekund. Od tej chwili, nie zamienili
ze sobą nawet słowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz