poniedziałek, 26 września 2016

WIZYTA W MUZEUM.

Sobotnia wycieczka do Muzeum Powstania Warszawskiego, była bardzo dobrym wyborem. Muzeum mieści się w starej elektrowni tramwajowej. Budynek został adoptowany na potrzeby muzeum. Wybudowany został w 1908 roku. Budynek jest ściśle związany z dziejami Warszawy - jest jednym z nielicznych zachowanych dziś przykładów architektury przemysłowej początku XX wieku, z piękną ceglaną fasadą, która teraz, w wyniku prac konserwatorskich, odzyskała swój dawny blask. W tym muzeum świat realny przeplata się z rzeczywistością wirtualną. Prawdziwy bruk i powstańcze pamiątki, a tuż obok sztuczne ruiny, ekrany plazmowe i telefony, z których można "dzwonić" do uczestników walk sprzed 72 lat. Masa gablot z eksponatami z epoki. W muzeum jest też kaplica. Na zewnątrz znajduje się też sciana pamięci. Jest też replika pojazdu zbudowanego przez powstańców- KUBUSIA. Duże wrażenie robi też dźwięk. Przede wszystkim dźwięk bijącego serca – dźwięk żyjącej Warszawy. Dźwięk ten z epoki. Bom­bardowanie, piosenka powstańcza czy modlitwa. Czasem mają większe odziaływanie niż eksponaty. Mateusz z Julką zaliczyli, chyba najciekawszą lekcję historii w swoim dotychczasowym życiu. Wracając z Warszawy, zatrzymaliśmy się w przydrożnym zajeździe, by zjeść coś ciepłego. Oczywiście dzieciaki, gdy tylko wysiedliśmy z samochodu, pobiegły prosto do sklepu. Wrócili trzymając w ręku  Auta- color puzzle i karty Auta- talia tematyczna. No ale zasłużyły na małe drobiazgi, choćby tym, że w muzeum zachowywali się wzorowo. Z zaciekawieniem słuchali przewodnika, ani przez chwilę niewykazując zniechęcenia, czy zniecierpliwienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz