Cały wczorajszy dzień zajeło mi porządkowanie ogrodu. Zaczołem
od usuwania z trawnika krecich kopcy. Mały futrzak jak zwykle się postarał, bym
miał co robić. Po południu przeszedłem do różaneczników. Zgodnie z planem z
dnia poprzedniego. Gdy z Julką robiliśmy porządek na rabatach z różami. Wczoraj
Julka też pomagała, gdy tylko wróciła ze szkoły. Przesmykiwała się, między krzewami
różaneczników jak skrzat, pomagając mi w ściółkowaniu korąpodłoża pod krzewami.
Mi ze względu na wzrost, byłoby ciężko dotrzeć w miejsca w które Julka
docierała, bez problemu. Na koniec naszej działalności w ogrodzie, ogarnęliśmy jeszcze
mini wrzosowisko. Tu z kolei bezcenne
okazały się małe stópki. Mieszczące się między wrzosami. I tak od krzaczka do
krzaczka, zeszło nam do kolacji. Po pracy Julka nawet nabrała apetytu. Normalnie ciężko ją przekonać do zjedzenia
kolacji. Wczoraj zadziwiła wszystkich ,
zjadając swoją porcję i prosząc o dokóładkę. Po kolacji, jak dzień wcześniej,
rozegraliśmy kilka partyjek – Piotruś Gdzie jest Dory. W międzyczasie Julce
przypomniało się o - Foto puzzlach z twojego
zdjęcia. A dokładnie o pierwszych – Foto
puzzlach z twojego zdjęcia jakie zamówiliśmy. To była Julka na balu
karnawałowym. Szczeże powiem, że
zapomniałem o tych puzzlach. Dopiero młoda
mi je przypomniała. Tak więc dzieciaki mają, nie dwa, a trzy
własne – Foto puzzle z twojego zdjęcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz