poniedziałek, 5 września 2016

DZIEŃ Z DORY.

Po pierwszymm dniu w szkole. Dzieciaki  byłyy trochę przygnębione. Nie ma się czemu dziwić. Osiem godzin w ławce, to trochę dużo.  Na szczęście tyle godzin mają tylko raz w tygodniu.  Wracając ze szkoły,Julka na pocieszenie kupiła sobie -  puzzle Dory wśród meduz. Powoli  zbierze całąkolekcję. Poza  puzzlami-  Dory wśród meduz “. Ma też grę - Boom Boom gdzie jest Dory?” i Gdzie jest Dory? - gra Piotruś. I w niedzielę  wszystkie te gry, były w użyciu.  Julkę odwiedziły koleżanki ze szkoły. Początkowo miały  okupować trampolinę, ale pogoda spłatała im figla i chwilę po tym jak wyszły z domu do ogrodu, gdzie stała trampolina. Lunął   deszcz. Mimo,że padało tylko przez chwilę, to trampolina nie nadawała się już do użytku.tak więc resztę dnia , dziewczyny spędziły przy Dory. Dziś ciężko było Julce wstać do szkoły. Gdy chwilę temu wychodziły z babcią. Wyglądała jakby jeszcze spała J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz