Po pierwszymm dniu w szkole. Dzieciaki byłyy trochę przygnębione. Nie ma się czemu
dziwić. Osiem godzin w ławce, to trochę dużo.
Na szczęście tyle godzin mają tylko raz w tygodniu. Wracając ze szkoły,Julka na pocieszenie kupiła
sobie - puzzle Dory wśród meduz.
Powoli zbierze całąkolekcję. Poza puzzlami-
Dory wśród meduz “. Ma też grę - Boom Boom gdzie jest Dory?” i Gdzie
jest Dory? - gra Piotruś. I w niedzielę wszystkie te gry, były w użyciu. Julkę odwiedziły koleżanki ze szkoły. Początkowo
miały okupować trampolinę, ale pogoda
spłatała im figla i chwilę po tym jak wyszły z domu do ogrodu, gdzie stała
trampolina. Lunął deszcz. Mimo,że padało tylko przez chwilę, to
trampolina nie nadawała się już do użytku.tak więc resztę dnia , dziewczyny
spędziły przy Dory. Dziś ciężko było Julce wstać do szkoły. Gdy chwilę temu
wychodziły z babcią. Wyglądała jakby jeszcze spała J.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz