Alpy latem, dotarły. Gdy tylko, zapakowane pudełko, z
puzzlami trafiło do rąk Julki. Ta od razu przystąpiła do rozpakowywania. Chwilę
później, dwa tysiące elementów puzzli- Alpy latem, wylądowało na stole. Zapał z
jakim Julka zabrała się do układania puzzli. Utwierdza mnie w przekonaniu,
że jest to naprawdę jej pasja. Zresztą
Mateusz, z nie mniejszym zainteresowaniem podchodzi do tematu puzzli. Często
widzę go, jak przegląda strony
internetowe w poszukiwaniu ciekawych motywów. Choć ostatnio, ostatecznie nie
był, gdy zamawialiśmy- - Alpy latem. To na drugi dzień, sam buszował na stronach sklepu Trefl. Szukając puzzli
właśnie. Z tego co się orientuje. Wybrał
- Złote wodospady, Islandia. Gdy wybieraliśmy
puzzle dla Julki, też zwróciła uwagę na tą pozycję. Mimo, że to zaledwie połowa
elementów w porównaniu do jej Alp latem. Wydają się być dość trudnymi do
ułożenia. Jednak sam obraz jaki powstanie
po ułożeniu, jest bardzo ładny. Jeśli Mateusz
zdecyduję się na kupno, na pewno nie będzie żałował.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz